Pokazywanie postów oznaczonych etykietą algi. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą algi. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 24 stycznia 2016

Nivea LR, spirulina, kwas hialuronowy


Hej! Witam serdecznie :)

Tym razem postanowiłam przywrócić u siebie gładkość włosów. Pamiętam jak odżywka Nivea Long Repair wyczarowała na moich włosach cudny efekt śliskich włosów. Opisywałam to tutaj. Odstawiłam ją w kąt, ponieważ im dłużej ją stosowałam tym efekt bardziej słabł. Wygrzebałam ją wczoraj, dorzuciłam kilka dodatków i już. Tak oto się stał kolejny dzień dla włosów :)

  • Na włosy nałożyłam olej makadamia - nie liczyłam czasu, było to ok 2 godziny. Bardzo dawno nie olejowałam włosów!
  • Umyłam je szamponem Alterra, który właśnie się skończył. Ale w kolejce czeka kolejny do wypróbowania :)
  • Zmieszałam odżywkę Nivea, dużą kroplę kwasu hialuronowego i odrobinę spiruliny (alg). Maskę nałożyłam na ok. godzinę.
  • Włosy po spłukaniu zabezpieczyłam serum z Elseve.

poniedziałek, 17 sierpnia 2015

#17 Algi

Hej!

Od razu przejdę do rzeczy - wczorajszy niedzielny wieczór poświęcony włosom był raczej dość minimalistyczny. Do maski Isana Oil Care dołożyłam algi (spirulina) - kupione jakiś czas temu w Biedronce. Jakoś bałam się efektu po niej, więc na koniec dołożyłam jeszcze maskę Isana nawilżającą (żółta). Taką mieszankę trzymałam na umytych tak jak zwykle włosach przez chyba godzinę (zasiedziałam się przed TV).

Przy zmywaniu nie czułam tej gładkości co zwykle, ale włosy schły nie pusząc się przy tym, co uważam za wyjątkowo dobrą cechę. Na końce w celu zabezpieczenia olej z orzechów makadamia (jest ciężki, trzeba uważać) i jedwab. Poszłam spać już w suchych włosach, a rano wyglądały one tak:

Ten bordowy kolor w ogóle! nie oddaje prawdziwej barwy :( Takie warunki oświetleniowe.
Z efektu po algach jestem zadowolona. Następnym razem opuszczę nawilżającą maskę. Staram się unikać takich produktów w gorące dni i stawiam na oleje.

Jak widać WOW nie ma. Brak puszenia to główny plus. Na pewno wypróbuję ponownie.

Jakoś nie odczułam wpływ wilgotności na włosy w szczególny sposób. Faktycznie trudnej się układają, ale zmiana oleju na końce na bardziej tłusty okazała się dobrym pomysłem. Byle nie przesadzić.

To chyba na tyle :) W tym tygodniu być może czeka mnie cięcie końców (jeśli współlokator/-ka się odważą :D) i coś nowego w kolejnym dniu dla włosów na co niecierpliwie czekam. Okaże się! :)
Udanego tygodnia życzę!
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...